Kolejna klasyczna zupa kuchni francuskiej. Nazwa pochodzi prawdopodobnie od nazwiska Claude-Louis-Roberta, hrabiego de Saint-Germain, XVIII-wiecznego francuskiego ministra wojny, pełniącego tę funkcję za panowania Ludwika XV. Pojawienie się tej zupy w gastronomii Paryża i okolic było naturalną konsekwencją rozpowszechnionej uprawy tego warzywa w tym regionie.
Lyon to stolica nie tylko francuskiej, ale i światowej gastronomii. Wielką tradycję kulinarną tego miasta tworzą nie tylko nazwiska wielkich szefów kuchni, jak Paul Bocuse, „Kucharz Stulecia”, ale i szeregi anonimowych kucharek, tzw. Matek, les Mères lyonnaises, które w XIX wieku, pozbawione pracy w zamożnych domach, zaczęły zakładać własne restauracje: bistra i bouchons. Z bogatej tradycji kulinarnej Lyonu dziś wybieramy zupę z dyni, warzywa bardzo popularnego w lokalnym warzywnictwie.
Galettes, naleśniki z mąki gryczanej to jedno z najbardziej znanych dań kuchni bretońskiej. Jego historia zaczyna się wraz z powracającymi do Francji krzyżowcami, którzy ze Wschodu przywieźli grykę. Szybko dojrzewająca i mało wymagająca, jeśli chodzi o glebę, na której wzrasta, przyjęła się na mało urodzajnych ziemiach Bretanii. Duży udział w tym miała w XVI wieku księżna Anna Bretońska, późniejsza królowa Francji.
"Toril tolosenc" ("tourin toulousain") to pirenejska wersja prowansalskiej l’aïgo boulido, zupy biednych bo gotowanej jedynie na wodzie, czosnku i aromatycznych ziołach. W Prowansji od tej zupy zaczynała się tradycyjna wieczerza wigilijna, złożona z kilkunastu dań, w tym trzynastu deserów. Stare przysłowie oksytańskie głosi: "l’aïgo boulido, sauvo la vido" – gotowana woda ratuje życie. To prawda – nawet tak skromna zupa jest dobrodziejstwem dla pustego żołądka, nie mówiąc już o sakiewce...
Pissaladière, w miejscowym dialekcie: pissaladiera to tarta z cebulą, oliwkami i anchois, zdaniem niektórych taka nicejska quasi-pizza . Nazwa pochodzi od słowa pissala, oznaczającego słoną pastę na bazie anchois, goździków, tymianku, liścia laurowego i pieprzu ucieranych na gładką masę na oliwie. Taką pastę dawniej smarowano spód ciasta. Pissaladière można jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno. Po upieczeniu można ją przechowywać w lodówce przez 2-3 dni.
blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
ARCHIWUM