Stowarzyszenie smakoszy. Organizacja ekskluzywna jak Jockey Club, elitarna jak Legia Honorowa, a sekretna niemalże niczym Wielka Loża. Działa już od ponad stu lat i liczy stu członków.
Jako konsul mawiał: „Chcesz dobrze zjeść – idź do Cambacérèsa, źle – siadaj do stołu z Lebrunem, szybko – zapraszam do mnie”. Jako cesarz przy stole spędzał nie więcej niż pół godziny. Jadł przede wszystkim po to, by zaspokoić głód i nabrać sił do działania. Napoleon Bonaparte nie był jednak kulinarnym abnegatem. Dobrze wiedział, że kuchnia to także sprawa najwyższej wagi państwowej.
Był świadkiem wielkiej przemiany cywilizacyjnej, jaka dokonywała się za jego życia we Francji – narodzin pierwszych restauracji, karier wielkich szefów kuchni, emancypacji smakoszostwa wyzwolonego z ascetycznych więzów grzechu obżarstwa, kulinarnych mód, które rządziły na paryskich salonach i targowiskach. Jego książka Fizjologia smaku zainicjowała potężny nurt gastronomiczny w XIX-wiecznym piśmiennictwie.
Dawny Paryż miał wiele uroku, a handlowy puls miasta ożywiały barwne i charakterystyczne postaci sprzedawców, o których w XVIII i XIX wieku zaczęto pisać prasowe artykuły, wodewile, książki. W tym barwnym tłumie zdarzali się także nader ekscentryczni kupujący.
Kuchnia to część dziedzictwa i tożsamości narodowej Francuzów, powód największej chwały i środek promocji kulturowej Francji w kraju i za granicą. Dlatego też przedstawicieli sztuki kulinarnej i gastronomicznej od dawna odznacza się zaszczytnymi medalami. Najwyższy honor to Legia Honorowa, ale waloryzacji rzemieślników, którzy wybrali drogę doskonalenia oraz innowacji w swoim zawodzie, służą też inne wyróżnienia, ordery, tytuły i trofea.
blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
ARCHIWUM