Venite ad calisson!
07 września 2014
Venite ad calisson!

Wydarzenia

 

W dniach 5-6 września w Clermont Ferrand (Owernia) z inicjatywy Syndicat Interprofessionnel de la Fourme d’Ambert już po raz drugi odbył się Happy Fourme d’Ambert - gastronomiczny festiwal poświęcony serowarskiej chlubie regionu, od 2006 opatrzonej unijnym znakiem AOP. Organizatorzy starali się przekonać przybyłych, że ten niebieski ser pleśniowy wytwarzany na wysokości między 600 a 1600 m przez Owerniaków, jest najlepszym niebieskim krowim serem i znakomicie sprawdza się w kuchni. Praktycznego dowodu dostarczyły pokazy kulinarne poprowadzone przez szefów kuchni z regionu oraz degustacje.

 

6-7 września w Lille (Nord-Pas-de-Calais) odbywa się słynny festiwal łączący pchli targ i imprezę gastronomiczną, której królewskim daniem są małże. Pierwsza pisemna wzmianka o Braderie de Lille pochodzi z 1127 roku. Niektórzy historycy upatrują genezy tego wydarzenia w corocznym jarmarku tekstylnym odbywającym się w Lille po Święcie Wniebowzięcia NMP, w którym brali udział kupcy spoza miasta. W 1446 roku dwaj handlarze – Godin Maille i Pierre Tremart – zaczęli sprzedawać na targu śledzie i pieczone kurczaki. W XV wieku elementem targu stało się opróżnianie strychów, bo służba domowa otrzymała wówczas przywilej wyprzedawania między wschodem a zachodem słońca rzeczy należących do pryncypałów. Na przełomie XIX i XX w targowym menu pojawiły się frytki, a niedługo potem małże. Dziś Braderie de Lille jest jednym z największych wydarzeń gastronomicznych we Francji, przyciągającym około 2 miliony turystów, którzy co roku w targowy weekend konsumują kilka ton omułków. Tradycyjnie z frytkami, czyli tzw. moules-frites.

 

Venite ad calisson! - namawiają 7 września władze miasta Aix-en-Provence (Prowansja), które z tego cukierniczego specjału słynie już od kilku stuleci. Te małe „stateczki” składają się z opłatka, masy z migdałów i kandyzowanych owoców (melonów i pomarańczy) oraz lukru. Podobno gdy w 1454 roku przyszła żona Dobrego Króla René przed ślubem otrzymała od niego taki słodki prezent, ktoś w jej otoczeniu zakrzyknął: „A to mi pieszczochy!”. Stąd ma wywodzić się nazwa - calisson.  Dziś, jak co roku w pierwszą niedzielę września, w Aix odbywa się tradycyjne święto związane z cukierniczą dumą miasta: Wielkie Święto Calissons z Aix, którego geneza - przynajmniej według legendy - sięga roku 1630, kiedy to miasto borykało się z epidemią dżumy, a jeden z miejskich ławników, niejaki Joseph Martelly, ślubował corocznie odprawiać mszę dziękczynną, jeśli tylko zaraza opuści miasto. Śluby były skuteczne, bo od tej pory zarazy omijały Aix i okolice. Począwszy od tego czasu doroczną uroczystą mszę obwieszczało bicie trzech wspaniałych dzwonów w kościele św. Jana i tak aż do 1793 roku, kiedy to Napoleon „wypożyczył” je na cele wojenne i przetopił na działa niezbędne mu do oblężenia i zdobycia Tulonu. Po zwycięskiej kampanii o długu honorowym jednak zapomniał i dopiero w ubiegłym roku z brązowych pozostałości militarnych z jednego z arsenałów wykonano trzy nowe dzwony, które miały zastąpić 750-kilogramowy dzwon Calissonne, następcę napoleońskiej pożyczki. Jednak nie zastąpiły. Uroczysty chrzest dzwonów odbył się w ubiegłym roku, ale na dzwonnicy nie można ich zainstalować, gdyż opóźniła się jej renowacja… Tym niemniej tradycyjne święto dziś się odbywa, a w katedrze ma miejsce odnowienie słynnej przysięgi. Potem nastąpią pokazy tańców prowansalskich, błogosławienie calissons i ich wspólne degustowanie wśród tych, którzy odpowiedzieli na hasło „Venite ad calisson”. 

 

Dwa wydarzenia dla amatorów tart: Jarmark w krainie tarty Tatin (13-14 września) w Lamotte Beuvron (Centre) oraz Dzień Tarty ze śliwkami (14 września) w Wittisheim (Alzacja). W Lamotte-Beuvron będzie można wziąć udział w konkursie na najlepszą tartę z jabłkami i spróbować tych, które przygotuje bractwo Lichonneux de tarte Tatin, a przy tym nabyć jakiś drobiazg na pchlim targu albo smakołyk na stoiskach z produktami regionalnymi. W Wittisheim organizatorzy śliwkowego święta zapowiadają upieczenie 900 tart. Na wypestkowanie czeka półtorej tony śliwek… W programie imprezy oprócz degustacji także tradycyjny konkurs na plucie pestkami ze śliwek na odległość. 

 

W sobotę 13 września niewielkie Cheverny (Centre) zaprasza wszystkich amatorów wytwarzanego tu wina. Trzydziestu producentów wina z Cheverny i Cour Cheverny zaprezentuje nowe roczniki. Chlubą tutejszych winnic jest zwłaszcza rzadki szczep romorantin, zasadzony w tych okolicach z inicjatywy króla Franciszka I. Wina z Cheverny są objęte AOC od 1973 roku. Organizatorzy proponują także piesze wycieczki do okolicznych winnic.

blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
ARCHIWUM