Niedawno opisywaliśmy francuskie posiłki. Petit déjeuner, déjeuner i dîner. Śniadanie, obiad i kolacja. Niby takie proste. Niby, bo gdy otworzymy „Larousse Gastrononomique”, przekonamy się, jak łatwo pogubić się w definicjach. Na przestrzeni wieków ewoluuowały pory poszczególnych posiłków, zmieniały się także ich nazwy. I bądź tu mądry!
„Śniadać jak król, jeść obiad jak książę, a kolację jak biedak.” To stare francuskie powiedzenie (w języku polskim również ma swój odpowiednik) może nie ma dziś odzwierciedlenia w obfitości poszczególnych posiłków, ale niesie istotne wskazanie dietetyczne: skromna kolacja pozwoli nam uniknąć nadwagi. A braku nadwagi zazdrości Francuzom jeśli nie cały świat, to przynajmniej cała Ameryka.
En route! Zaczynamy naszą podróż po francuskich smakach od samego serca Francji, Île-de-France. A potem wędrować będziemy po innych regionach, innych zakątkach Heksagonu. Opowiemy o zwyczajach kulinarnych, specjałach miejscowych kuchni, produktach, z których słyną, fascynującej historii francuskiego stołu, a w tych wędrówkach będziemy powracać do miejsc, które przed chwilą opuściliśmy, zapętlać te szlaki, odnajdywać radość beztroskiego paryskiego flâneura. On-y-va? Przyłączycie się? Zapraszamy!
blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
ARCHIWUM