Bez dwóch zdań wiosna. Plenerowe imprezy odbywające się w różnych częściach Francji - winiarskie, gastronomiczne, rolnicze - biorą ja za punkt wyjścia. Trzeba wyjść na pola, zapuścić się pomiędzy szpalery zieleniącej się coraz bardziej winorośli, spróbować nowej oliwy.
Wiosna nadchodzi. Śledzie z targu w Lotaryngii ustępują miejsca wielkanocnej szynce z Bayonne. Kończy się akcja Bistrots zimą w Lomousin. Cukiernicy przygotowują czekoladowe jajeczka na Wielkanoc. W Langwedocji strumieniami leje się Blanquette de Limoux, w Burgundii burgundy trafiają pod młotek licytatorów, ale też i do kieliszka tych, którzy przybywają na organizowane imprezy.
Luty upływa pod znakiem kończącego się karnawału. Ledwie przełkniemy ostatni kęs słodkiego naleśnika w Chandeleur (2 lutego), już na talerzu pojawiają się pączki i faworki, czyli francuskie beignets i merveilles. Bo w Mardi Gras (9 lutego), czyli francuskie ostatki, trzeba zjeść tłusto!
Ledwie zdejmiemy sylwestrowe kreacje, przyjdzie założyć koronę. Okazja już 6 stycznia podczas święta Objawienia Pańskiego, potocznie Trzech Króli. Tradycją są utrzymane w tonie radosnej zabawy degustacje galette des Rois, ciasta ze specjalną figurką w środku. Ten, kto ją znajdzie, zostaje królem bądź królową.
W grudniu 80. urodziny obchodzi Jacques Pépin, Strasburg zaprasza na najpiękniejszy świąteczny targ w Europie i kusi korzennymi aromatami, hodowcy w Bresse wybierają najpiękniejsze kurczaki, kapłony, pulardy i indyki, a w prowansalskim Nyons na stoły trafiają pierwsze czarne oliwki, tutejsza specjalność, z nowego zbioru.
blogi kulinarne
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
ARCHIWUM